11 Komentarze

  1. Pani Aniu, mam nadzieję, że wszystko ułoży się o wiele, wiele lepiej, niż było. Niecierpliwie oczekuję na dalsze wpisy o Chinach. Pozdrawiam serdecznie, Magda.

  2. Znając życie może być tylko któryś z trzech powodów . 1) bali się kontroli. 2) byłaś za dobra i komuś to przeszkadzało. 3 ) znaleźli kogoś tańszego który będzie pracował więcej za tą samą kasę :) Pozdrawiam i pisz częściej :)

  3. Bardziej prawdopodobne ze rodzice chcieli native speakere, a tych co roku w Pekinie i innych wielkich miastach przybywa . W USA obecnie bardzo ciezko mlodym ludziom znalesc prace, zeby splacic kredyt wziety na studia. Zamiast pracy za 8 dolarow w mcdonaldzie wola uczyc w Chinach za kilka razy wiecej. Oczywiscie wybieraja najwieksze rozwiniete miasta dlatego rodakom chcacym pracowac w Chinach radze wybierac te z drugiej ligi a najlepiej te z trzeciej.

  4. Aniu, więcej szczegółów, bo trochę hitchcock’ujesz… Więcej zdjęć pls. Napisałem komentarz, bo nie mogę się doczekać 0.25 miliona wizyt.
    Dla niewtajemniczonych, czytających: jestem tatą Ani :)
    buziaki,
    j

  5. szkoda że już prawie wogóle nie piszesz, fajnie się czytało Twojego bloga a teraz to już nie ma po co na niego wchodzić :(

  6. Zastanawiam się nad programem au pair w chinach
    Widzę,że nie masz pozytywnych doświadczeń – czy miałaś stycznośc z innymi au pairkami?
    Znalazłam tylko taką stronę oferującą taką możliwośc wyjazdu -http://www.starexchange.eu

    • jak dla mnie jedno wielkie nie. chociaż prawda, że inne miały trochę więcej szczęścia do rodzin. to już nie lepiej na studia/do pracy?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.